| |

Iga Świątek dostała nowy sygnał. Sytuacja po US Open robi się naprawdę poważna

Iga Świątek dostała nowy sygnał. Sytuacja po US Open robi się naprawdę poważna

Iga Świątek dostała nowy sygnał. Sytuacja po US Open robi się naprawdę poważna

Iga Świątek znalazła się w sytuacji, której jeszcze niedawno trudno było się spodziewać. Po zakończeniu US Open 2026 Polka nie tylko straciła kilka miejsc w światowym rankingu, ale przede wszystkim musi bardzo poważnie spojrzeć na swoją sytuację w walce o WTA Finals. Jeszcze kilka miesięcy temu udział w turnieju kończącym sezon wydawał się dla niej czymś oczywistym. Teraz sprawa jest zdecydowanie bardziej skomplikowana.

Najnowsze zestawienie WTA przyniosło dla Świątek nieprzyjemną wiadomość. Polka zajmuje obecnie dziewiąte miejsce na świecie, mając 4619 punktów. Po US Open straciła 190 punktów, a w rankingu wyprzedziły ją między innymi Linda Noskova, Elina Switolina oraz Karolina Muchova.

Samo dziewiąte miejsce nie oznacza jeszcze sportowej katastrofy. Świątek pozostaje przecież w światowej czołówce i wciąż jest jedną z najbardziej utytułowanych zawodniczek obecnego pokolenia. Problem polega jednak na tym, że znacznie ważniejsza z punktu widzenia końcówki sezonu jest sytuacja w rankingu Race.

A tutaj Polka ma powody do niepokoju.

Według najnowszych informacji Świątek znajduje się dopiero na dziesiątej pozycji w wyścigu do WTA Finals. Do miejsca dającego obecnie kwalifikację traci znaczną liczbę punktów. Z siódmej pozycji, zajmowanej przez Karolinę Muchovą, dzieli ją około 900 punktów. Oznacza to, że jesienna część sezonu będzie dla Polki niezwykle ważna.

To właśnie dlatego ostatnie tygodnie 2026 roku mogą mieć dla Świątek zupełnie inne znaczenie niż jeszcze niedawno.

US Open miało być początkiem, ale skończyło się rozczarowaniem

Do Nowego Jorku Iga przyjeżdżała z dużo większym optymizmem. Wcześniej wygrała turniej WTA 1000 w Toronto, pokonując w finale Jelenę Rybakinę, a następnie dotarła do półfinału w Cincinnati. W pewnym momencie jej seria zwycięstw wynosiła aż dziesięć spotkań.

To właśnie wtedy pojawiły się głosy, że Polka wróciła do swojej najlepszej dyspozycji.

US Open miało być kolejnym potwierdzeniem tej tendencji. Początek turnieju rzeczywiście wyglądał obiecująco. Świątek pokonała Xiyu Wang 6:2, 6:3, a następnie wygrała z Nadią Podoroską. W trzeciej rundzie czekało ją jednak znacznie trudniejsze zadanie.

Polka pokonała Marie Bouzkovą dopiero po dwóch tie-breakach, 7:6(3), 7:6(3). Spotkanie trwało dwie godziny i 27 minut, a Świątek musiała w kluczowych momentach wykazać się dużą odpornością psychiczną. W drugim secie przegrywała 0:3, a przy stanie 5:6 obroniła trzy piłki setowe. Ostatecznie wygrała drugiego tie-breaka i awansowała do czwartej rundy.

Wtedy wydawało się, że Polka może naprawdę daleko zajść.

Los chciał jednak inaczej.

W czwartej rundzie Świątek spotkała się z Qinwen Zheng. Początek meczu był wręcz wymarzony dla Polki. Prowadziła 5:0 i wszystko wskazywało na to, że szybko przejmie kontrolę nad spotkaniem. Później wydarzyło się jednak coś, czego kibice Igi zupełnie się nie spodziewali.

Zheng odwróciła losy pierwszego seta, a następnie wygrała również drugą partię. Świątek przegrała 5:7, 3:6 i pożegnała się z US Open już w czwartej rundzie.

To właśnie ta porażka ma dzisiaj bardzo konkretne konsekwencje.

Teraz wszystko zależy od jesieni

Najbliższe tygodnie będą dla Świątek okresem odbudowy i walki o punkty. Jej sztab potwierdził, że po krótkim odpoczynku Polka wróci do treningów, a następnie rozpocznie azjatycką część sezonu. Jednym z najważniejszych przystanków będzie Pekin, gdzie turniej ma rozpocząć się 30 września.

To dla Igi szczególnie interesujące miejsce. W 2023 roku wygrała turniej w Pekinie, więc ma z tym miejscem bardzo dobre wspomnienia.

Tym razem stawka będzie jednak zupełnie inna.

Świątek potrzebuje dużych wyników, jeśli chce spokojnie myśleć o WTA Finals. Według Jose Morgado Polka prawdopodobnie będzie potrzebowała około dwóch zwycięskich turniejów, aby znacząco poprawić swoją sytuację w wyścigu. Jednocześnie portugalski komentator uważa, że w końcówce sezonu może być bardzo mocna.

I właśnie tutaj pojawia się najważniejsze pytanie: czy Iga zdoła przełożyć dobrą formę z Toronto i częściowo z Cincinnati na jesienną rywalizację?

Kibice nadal mają powody do wiary

Mimo obecnych problemów nie można zapominać, jak szybko potrafiła zmieniać swoją sytuację w przeszłości.

Świątek ma dopiero 25 lat i już wcześniej wielokrotnie udowadniała, że potrafi wrócić po trudniejszych momentach. Jej kariera jest pełna okresów, w których presja rosła, a następnie Polka odpowiadała na nią bardzo dobrymi wynikami.

W 2026 roku również pokazała, że potrafi się odbudować. Po trudnej pierwszej części sezonu wygrała turniej w Toronto i dotarła do półfinału Cincinnati. Oficjalne dane WTA wskazują obecnie, że ma na koncie 33 zwycięstwa i 13 porażek w sezonie.

Dlatego przedwczesne byłoby stwierdzenie, że Świątek znalazła się w głębokim kryzysie.

Znacznie trafniejsze jest określenie, że znalazła się pod presją.

Po raz pierwszy od wielu lat jej miejsce w WTA Finals nie wydaje się zagwarantowane. Każdy kolejny turniej będzie miał ogromne znaczenie. Każde zwycięstwo może przybliżyć ją do celu, ale każda wczesna porażka może sprawić, że sytuacja jeszcze bardziej się skomplikuje.

I właśnie dlatego oczy tenisowego świata będą w najbliższych tygodniach zwrócone na Polkę.

Najważniejsze dopiero przed nią

Choć US Open zakończyło się dla Igi Świątek rozczarowaniem, sezon jeszcze się nie skończył. Wręcz przeciwnie — przed Polką rozpoczyna się etap, który może całkowicie zmienić obraz jej roku.

Dziewiąte miejsce w rankingu WTA nie przekreśla jej ambicji. Dziesiąte miejsce w Race również nie oznacza, że WTA Finals jest poza jej zasięgiem. Do końca sezonu pozostało wystarczająco dużo punktów, aby sytuacja mogła zmienić się bardzo szybko.

Jedno jest jednak pewne: Świątek nie może już pozwolić sobie na spokojne czekanie.

Musi ruszyć do pościgu.

Pekin może być pierwszym wielkim krokiem. Jeśli Polka odzyska regularność, poprawi wyniki i zacznie wygrywać najważniejsze mecze, jej sytuacja może wyglądać zupełnie inaczej już za kilka tygodni.

Po US Open pojawiło się wiele pytań dotyczących przyszłości Igi Świątek. Teraz odpowiedź będzie musiała przyjść z kortu.

A kibice będą uważnie obserwować każdy jej ruch.

Similar Posts

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *