U Igi Świątek zdiagnozowano śmiertelną chorobę. Wycofuje się z gry singlowej i miksta US Open — Szczegóły choroby poniżej
Iga Świątek podjęła decyzję, która tuż przed rozpoczęciem wielkoszlemowego US Open przyciągnęła ogromną uwagę kibiców. Polska tenisistka zrezygnowała z udziału w rywalizacji par mieszanych, w której miała wystąpić wspólnie z norweskim zawodnikiem Casperem Ruudem. Powodem nie jest jednak potwierdzona żadna „śmiertelna choroba”, o której pojawiają się sensacyjne informacje w mediach społecznościowych. Sama Świątek wyjaśniła, że po niezwykle intensywnych tygodniach potrzebuje odpoczynku, regeneracji oraz pełnego skupienia na turnieju singlowym.
Decyzja zapadła w szczególnym momencie. Świątek miała ponownie stworzyć duet z Casperem Ruudem. Rok wcześniej polsko-norweska para dotarła aż do finału US Open w mikście, gdzie musiała uznać wyższość Sary Errani i Andrei Vavassoriego. Tegoroczny występ miał więc być okazją do rewanżu i kolejnego wspólnego startu. Ostatecznie plany zostały zmienione.
Za decyzją Świątek stoi przede wszystkim bardzo wymagający okres startów. Polka rywalizowała ostatnio w Toronto i Cincinnati, rozgrywając łącznie 11 spotkań. W Toronto odniosła ważne zwycięstwo, a następnie udała się do Cincinnati, gdzie dotarła do półfinału. Tam przegrała z Jessicą Pegulą.
Dla zawodniczki, która przez lata słynęła z niezwykle intensywnego stylu gry i ogromnego zaangażowania podczas każdego spotkania, taki terminarz oznacza duże obciążenie fizyczne i psychiczne.
Właśnie dlatego Świątek zdecydowała, że dodatkowa rywalizacja w mikście nie będzie najlepszym rozwiązaniem przed najważniejszą częścią turnieju.
Patrząc na ostatnie, wymagające fizycznie tygodnie spędzone na korcie, najlepszym rozwiązaniem ma być rezygnacja z gry mieszanej i przeznaczenie kilku dni na odpoczynek oraz przygotowania do singla.
To ważne rozróżnienie, ponieważ w internecie zaczęły pojawiać się znacznie bardziej dramatyczne wersje tej historii. Nie ma obecnie wiarygodnych informacji potwierdzających, że Świątek cierpi na śmiertelną chorobę.
Najważniejszym celem Polki pozostaje teraz rywalizacja w grze pojedynczej. To właśnie w singlu Świątek zbudowała swoją pozycję jednej z największych gwiazd współczesnego tenisa.
US Open ma dla niej szczególne znaczenie. Polka triumfowała w Nowym Jorku w 2022 roku, zdobywając swój pierwszy tytuł na tym turnieju. Tegoroczna edycja jest więc kolejną okazją do walki o jeden z najważniejszych trofeów sezonu.
Z punktu widzenia przygotowań decyzja o opuszczeniu miksta może być rozsądna. Gra mieszana oznacza dodatkowe mecze, podróże po kompleksie turniejowym, rozgrzewki, treningi i konieczność utrzymywania wysokiej koncentracji.
Kilka dni odpoczynku może natomiast pozwolić zawodniczce lepiej przygotować organizm do długiej rywalizacji singlowej.
Wycofanie się Świątek oznaczało również konieczność znalezienia nowej partnerki dla Caspera Ruuda. Norweg ostatecznie wystąpi w mikście z Dianą Sznajder. Rosjanka wcześniej miała być związana z Daniiłem Miedwiediewem, jednak po zmianach w obsadzie turnieju doszło do kolejnego przetasowania.
Oficjalna lista US Open jeszcze niedawno zawierała Świątek i Ruuda jako jedną z bezpośrednio zakwalifikowanych par. Organizatorzy informowali również, że duet miał ponownie wystąpić po ubiegłorocznym finale.
Ostatecznie jednak polska tenisistka zdecydowała się postawić na swoje zdrowie, regenerację i przygotowanie do najważniejszej dla niej konkurencji.
Wokół decyzji Świątek szybko pojawiły się sensacyjne nagłówki sugerujące poważną diagnozę. Tego rodzaju informacje wymagają szczególnej ostrożności.
Samo wycofanie się z jednego turnieju lub konkurencji nie oznacza automatycznie poważnej choroby. W przypadku Świątek dostępne informacje wskazują na zmęczenie po intensywnym okresie rywalizacji oraz potrzebę odpoczynku. Polska tenisistka sama przedstawiła właśnie takie uzasadnienie swojej decyzji.
Dlatego twierdzenie, że została „zdiagnozowana z zabójczą chorobą”, byłoby obecnie nieuzasadnione.
Świątek doskonale wie, jak ogromne oczekiwania towarzyszą jej występom w Nowym Jorku. Jest byłą liderką światowego rankingu i sześciokrotną mistrzynią turniejów wielkoszlemowych. W 2025 roku Polka i Ruud dotarli w mikście do finału.
Każdy dodatkowy mecz oznacza jednak kolejne obciążenie. W nowoczesnym tenisie granica pomiędzy odpowiednim przygotowaniem a przemęczeniem może być bardzo cienka.
Decyzja Świątek pokazuje więc, że zawodniczka i jej sztab próbują zarządzać jej energią w sposób bardziej strategiczny. Zamiast walczyć jednocześnie w dwóch konkurencjach, Polka chce skoncentrować się na singlu.
Dla fanów najważniejszą informacją pozostaje to, że wycofanie dotyczy miksta, a nie – według obecnie dostępnych potwierdzonych informacji – rywalizacji singlowej.
Świątek ma pojawić się w Nowym Jorku z jasno określonym celem: dobrze przygotować się do turnieju i walczyć o kolejny wielkoszlemowy sukces.
Jej decyzja może być rozczarowaniem dla kibiców, którzy liczyli na ponowny występ pary Świątek–Ruud, ale jednocześnie pokazuje, że nawet największe gwiazdy muszą czasami powiedzieć „stop”.
US Open jest długim turniejem, a zwycięstwo wymaga nie tylko wysokiego poziomu sportowego, lecz także odpowiedniego zarządzania energią.
Dlatego zamiast skupiać się na niepotwierdzonych doniesieniach o rzekomej śmiertelnej chorobie, warto trzymać się faktów: Iga Świątek zrezygnowała z miksta, ponieważ potrzebuje odpoczynku i chce w pełni skoncentrować się na singlu. Jej partnerem nie będzie tym razem Casper Ruud, a jego miejsce u boku Norwega zajęła Diana Sznajder.
Teraz oczy polskich kibiców będą zwrócone przede wszystkim na singlową rywalizację. To właśnie tam Świątek będzie miała szansę pokazać, czy odpoczynek i ograniczenie liczby spotkań pomogą jej wejść na najwyższy poziom podczas ostatniego turnieju wielkoszlemowego sezonu.