Iga Świątek rozpłakała się, opowiadając o raku skóry: „To ostatnia rzecz, jakiej kiedykolwiek spodziewałam się w życiu”

Rak skóry a kariera tenisisty. Niewidzialne zagrożenie, które może mieć konsekwencje przez całe życie

Tysiące godzin spędzonych na kortach, treningi w pełnym słońcu, wielogodzinne mecze i podróże od jednego turnieju do drugiego. Tenis kojarzy się przede wszystkim ze sportowymi emocjami, wielkimi zwycięstwami i walką o trofea. Jest jednak również druga strona tego sportu – wieloletnia ekspozycja zawodników na promieniowanie ultrafioletowe.

Problem jest poważniejszy, niż może się wydawać. Większość profesjonalnych turniejów tenisowych odbywa się na otwartym powietrzu, a zawodnicy mogą spędzać setki godzin rocznie w bezpośrednim słońcu. BBC Sport zwracało uwagę, że profesjonalni tenisiści należą do grup szczególnie narażonych na konsekwencje intensywnej ekspozycji na promieniowanie UV, w tym uszkodzenia skóry i zwiększone ryzyko nowotworów skóry.

Kort, który nie zawsze jest bezpieczny

Tenisista podczas meczu nie może po prostu zejść z kortu wtedy, gdy słońce staje się zbyt intensywne. Spotkanie trwa dalej, niezależnie od temperatury czy poziomu promieniowania UV. Do tego dochodzą treningi, rozgrzewki oraz mecze rozgrywane w różnych częściach świata.

Promieniowanie ultrafioletowe jest jednym z najważniejszych czynników ryzyka rozwoju nowotworów skóry. Dotyczy to zarówno czerniaka, jak i niektórych rodzajów nowotworów nieczerniakowych. Badania dotyczące sportowców wskazują, że osoby regularnie trenujące na świeżym powietrzu są szczególnie narażone na wysoką ekspozycję na UV.

W przypadku tenisistów problem zaczyna się często bardzo wcześnie. Młodzi zawodnicy rozpoczynają treningi w dzieciństwie i mogą przez kilkanaście lub kilkadziesiąt lat regularnie przebywać na słońcu.

Badanie dotyczące młodych tenisistów wykazało, że 92,6 proc. ankietowanych grało w godzinach największego nasłonecznienia, a 46,9 proc. nie stosowało regularnie kremu przeciwsłonecznego. Co szczególnie niepokojące, 87,5 proc. badanych przyznało, że nie zna dobrze zagadnienia raka skóry.

Andy Roddick ostrzega młodsze pokolenie

Jednym z najbardziej znanych tenisistów, którzy publicznie opowiedzieli o swoich problemach z rakiem skóry, jest Andy Roddick.

Były lider światowego rankingu i mistrz US Open z 2003 roku ujawnił w 2024 roku, że po zakończeniu kariery zawodowej zmagał się z różnymi rodzajami raka skóry. Roddick poinformował między innymi, że kilka lat wcześniej usunięto mu z wargi guz płaskonabłonkowy.

Jego historia jest szczególnie wymowna, ponieważ problemy pojawiły się już po zakończeniu profesjonalnej kariery. Roddick wykorzystał swoje doświadczenia, aby zwrócić uwagę młodych sportowców i rodziców na znaczenie ochrony przed słońcem.

To pokazuje, że konsekwencje wieloletniej ekspozycji na promieniowanie UV nie muszą pojawić się natychmiast. Uszkodzenia skóry mogą narastać przez lata, a ich skutki mogą stać się widoczne długo po zakończeniu kariery.

Czy rak skóry rzeczywiście kończy kariery tenisistów?

Tutaj potrzebna jest ostrożność.

W przestrzeni medialnej łatwo stworzyć historię, w której choroba bezpośrednio kończy karierę zawodnika. W przypadku raka skóry u tenisistów nie ma jednak wystarczających dowodów, aby stwierdzić, że choroba ta masowo lub w konkretnych, dobrze udokumentowanych przypadkach doprowadziła do przedwczesnego zakończenia kariery czołowych zawodników.

Nie oznacza to jednak, że zagrożenie można lekceważyć.

Choroba nowotworowa może wymagać operacji, leczenia, rekonwalescencji i regularnych kontroli. Dla zawodowego sportowca każda dłuższa przerwa może oznaczać utratę rytmu meczowego, punktów rankingowych, kontraktów oraz możliwości startu w najważniejszych turniejach.

Dlatego problem należy postrzegać nie tylko przez pryzmat pytania: „Czy rak zakończył karierę?”. Równie ważne jest pytanie: „Jak bardzo choroba może wpłynąć na życie sportowca podczas i po karierze?”.

Tenisiści zaczynają mówić o problemie

Świadomość zagrożenia powoli rośnie. W 2026 roku BBC Sport opisywało działania brytyjskiej federacji LTA, która w ramach badań zawodników zaczęła zwracać większą uwagę na uszkodzenia spowodowane słońcem, w tym kontrole skóry i znamion wykonywane przez dermatologów.

To ważna zmiana. Przez lata ochrona przeciwsłoneczna mogła być traktowana jako kwestia drugorzędna. Dla zawodnika najważniejsze były przygotowanie fizyczne, dieta, regeneracja, taktyka czy sprzęt. Dzisiaj coraz wyraźniej widać, że zdrowie skóry również powinno być elementem profesjonalnego programu przygotowań.

Problem dotyczy także oczu. Wieloletnia ekspozycja na słońce może prowadzić do uszkodzeń powierzchni oka. Niektórzy zawodnicy, jak brytyjska tenisistka na wózku Lucy Shuker, publicznie opowiadali o konsekwencjach nadmiernego nasłonecznienia.

Cena kariery może być odroczona

Kariera tenisowa trwa zwykle kilkanaście lat, ale konsekwencje wieloletniego przebywania na słońcu mogą być znacznie dłuższe.

To właśnie dlatego historia Andy’ego Roddicka jest tak ważna. Były numer jeden światowego rankingu nie twierdził, że rak skóry zakończył jego karierę. Przeciwnie – problemy zostały ujawnione już po jego odejściu z zawodowego tenisa.

Jego przypadek pokazuje jednak, że zakończenie kariery nie oznacza zakończenia potencjalnych konsekwencji wieloletniej ekspozycji na słońce.

Co mogą zrobić zawodnicy?

Eksperci zalecają sportowcom stosowanie kilku podstawowych metod ochrony: kremów przeciwsłonecznych, nakryć głowy, okularów przeciwsłonecznych oraz odzieży ograniczającej ekspozycję skóry. Istotne jest również unikanie, gdy jest to możliwe, największego nasłonecznienia i regularne kontrolowanie znamion oraz zmian skórnych.

W profesjonalnym tenisie nie zawsze można zmienić godzinę meczu. Można jednak poprawić przygotowanie zawodnika.

Regularne badania dermatologiczne mogą pomóc wykryć podejrzane zmiany wcześniej. W przypadku nowotworów skóry wczesne rozpoznanie ma ogromne znaczenie, dlatego ignorowanie zmian na skórze nie powinno być elementem sportowej „twardości”.

Lekcja dla przyszłych gwiazd

Tenis nadal będzie sportem rozgrywanym pod gołym niebem. Słońce jest częścią tej dyscypliny i nie da się go całkowicie wyeliminować.

Można jednak ograniczyć ryzyko.

Historia Roddicka, badania dotyczące młodych tenisistów oraz działania podejmowane przez federacje pokazują, że ochrona przeciwsłoneczna powinna być traktowana równie poważnie jak regeneracja czy przygotowanie fizyczne.

Rak skóry nie musi kończyć kariery tenisisty, ale może pozostawić konsekwencje na długo po ostatnim meczu. Dlatego największym zwycięstwem nie jest tutaj zdobycie kolejnego trofeum. Jest nim zdrowie, które pozwoli zawodnikowi cieszyć się życiem również wtedy, gdy zawodowa kariera dobiegnie końca.

Similar Posts

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *