Psychologist vents after Świątek’s US Open defeat. He points out one thing.
Psycholog zabrał głos po porażce Świątek w US Open. Wskazuje na jedną rzecz

Porażka Igi Świątek podczas US Open zawsze wywołuje ogromne emocje. Polska tenisistka od lat znajduje się pod szczególną obserwacją kibiców, ekspertów i mediów, a każda przegrana w turnieju wielkoszlemowym staje się okazją do analizy jej gry, decyzji oraz przygotowania mentalnego. Tym razem uwagę zwrócono przede wszystkim na jeden element: presję, która towarzyszy zawodniczce w najważniejszych momentach spotkania.
Wielki tenis to nie tylko przygotowanie fizyczne, technika i taktyka. Na najwyższym poziomie równie istotna jest odporność psychiczna. Zawodniczka może przez większą część meczu prezentować znakomity poziom, a mimo to kilka trudniejszych punktów może całkowicie zmienić przebieg rywalizacji. Właśnie dlatego po spotkaniu Świątek pojawiły się pytania o to, jak radzi sobie z oczekiwaniami, które z każdym kolejnym turniejem stają się coraz większe.
Presja zwycięstwa
Iga Świątek należy do grona tenisistek, od których kibice oczekują walki o najwyższe cele. Jej nazwisko kojarzy się z sukcesami w turniejach wielkoszlemowych, zwycięstwami w najważniejszych imprezach i długimi seriami świetnych występów.
Taki status ma jednak również drugą stronę.
Kiedy zawodniczka przez lata przyzwyczaja publiczność do zwycięstw, każda porażka może być odbierana jako coś znacznie większego niż po prostu przegrany mecz. Pojawiają się pytania: co poszło nie tak? Czy forma spadła? Czy problem tkwi w przygotowaniu? Czy przeciwniczka znalazła sposób na jej grę?
Psychologowie sportowi od dawna zwracają uwagę, że zawodnik nie może pozwolić, aby oczekiwania otoczenia całkowicie przejęły kontrolę nad jego sposobem myślenia. W przypadku zawodniczki znajdującej się w światowej czołówce jest to szczególnie trudne.
Jeden element może decydować o wszystkim
Najważniejszą kwestią po porażce Świątek pozostaje więc umiejętność zachowania spokoju w kluczowych momentach.
Tenis jest sportem wyjątkowym pod względem mentalnym. Nie ma jednego decydującego zagrania, które kończy spotkanie. Zawodniczka musi nieustannie reagować na sytuację na korcie. Po przegranym punkcie natychmiast pojawia się kolejny. Po utracie gema trzeba przygotować się do następnego. Nawet po przegranym secie trzeba znaleźć sposób na rozpoczęcie kolejnej partii bez rozpamiętywania wcześniejszych wydarzeń.
To właśnie tutaj psychika może mieć ogromne znaczenie.
Jeżeli zawodniczka zaczyna koncentrować się na konsekwencjach błędu zamiast na następnym punkcie, może bardzo szybko stracić kontrolę nad spotkaniem. Jeden niewymuszony błąd może prowadzić do kolejnego, a następnie do utraty pewności siebie.
W przypadku Świątek szczególnie istotne jest więc pozostawanie w „tu i teraz”.
Nie można oceniać zawodniczki przez pryzmat jednej porażki
Po każdym wielkoszlemowym niepowodzeniu pojawia się fala komentarzy. Jedni kibice próbują znaleźć przyczynę porażki w przygotowaniu fizycznym, inni wskazują na taktykę, jeszcze inni zastanawiają się nad psychiką.
Problem polega na tym, że pojedynczy mecz nie zawsze pokazuje prawdziwy obraz zawodniczki.
Świątek może mieć słabszy dzień. Jej przeciwniczka może rozegrać znakomite spotkanie. Kilka piłek może potoczyć się inaczej. W tenisie różnica między zwycięstwem a porażką bywa naprawdę niewielka.
Dlatego psychologiczne spojrzenie na przegraną nie powinno oznaczać szukania winnego. Znacznie ważniejsze jest zrozumienie, co zawodniczka może wyciągnąć z takiego doświadczenia.
Porażka może być bowiem nie tylko źródłem rozczarowania, ale również cenną lekcją.
Świątek już wielokrotnie pokazywała odporność
Warto pamiętać, że kariera Igi Świątek jest pełna sytuacji, w których musiała radzić sobie z ogromną presją. Zwycięstwa w najważniejszych turniejach nie przychodzą bez trudnych momentów.
Polka wielokrotnie znajdowała się pod ostrzałem krytyki, a mimo to potrafiła wracać na kort i ponownie walczyć o najwyższe cele. To pokazuje, że jej mentalność nie może być oceniana wyłącznie na podstawie jednego spotkania.
W sporcie na najwyższym poziomie odporność psychiczna nie oznacza przecież braku emocji. Wręcz przeciwnie. Najlepsi zawodnicy również odczuwają stres, złość, rozczarowanie czy niepewność. Różnica polega na tym, jak szybko potrafią odzyskać równowagę.
Największym przeciwnikiem może być oczekiwanie
Świątek znajduje się obecnie w sytuacji, w której niemal każdy jej mecz jest szeroko komentowany. Kibice analizują statystyki, losowanie, rywalki i potencjalną drogę do finału.
To naturalne zainteresowanie może jednak powodować dodatkową presję.
Zawodniczka nie wychodzi na kort wyłącznie po to, aby dobrze zagrać. W tle znajduje się oczekiwanie zwycięstwa. Czasami właśnie ono może stać się ciężarem.
Dlatego jednym z najważniejszych elementów pracy mentalnej jest nauczenie się oddzielania własnych celów od oczekiwań innych osób. Zamiast myśleć „muszę wygrać”, zawodniczka może koncentrować się na tym, co jest od niej zależne: jakości pierwszego serwisu, poruszaniu się po korcie, odpowiednim wyborze uderzenia czy reakcji na kolejną piłkę.
To prosta zasada, ale jej zastosowanie w wielkoszlemowym meczu jest niezwykle trudne.
Co dalej z Igą Świątek?
Porażka podczas US Open nie powinna oznaczać końca jakiejkolwiek historii. Sport zawodowy jest procesem. Każdy turniej dostarcza nowych doświadczeń, a nawet najlepsi zawodnicy świata muszą mierzyć się z przegranymi.
Dla Świątek najważniejsze będzie teraz wyciągnięcie właściwych wniosków. Nie chodzi o to, aby całkowicie zapomnieć o porażce, lecz aby przeanalizować ją bez nadmiernych emocji.
Jeżeli problemem była presja, trzeba znaleźć sposób na jej ograniczenie. Jeżeli zawiodła taktyka, należy ją poprawić. Jeżeli pojawiły się trudności z koncentracją, można nad nimi pracować podczas treningów mentalnych.
Najważniejsze jest jednak, aby jedna porażka nie zmieniła sposobu postrzegania własnych możliwości.
Presja jest częścią wielkiego sportu
Iga Świątek osiągnęła poziom, na którym presja jest nieunikniona. Im większe sukcesy, tym większe oczekiwania. Nie można całkowicie wyeliminować tego elementu.
Można natomiast nauczyć się nim zarządzać.
I właśnie to może być najważniejszy wniosek płynący z psychologicznego spojrzenia na jej porażkę. Nie chodzi o to, aby zawodniczka nigdy się nie denerwowała i zawsze była perfekcyjna. Chodzi o to, aby nawet w trudnym momencie potrafiła wrócić do podstaw i skoncentrować się na kolejnym punkcie.
Świątek ma za sobą doświadczenie gry na największych kortach świata. Wie, czym jest zwycięstwo, ale zna również smak porażki. To właśnie z takich doświadczeń buduje się sportową dojrzałość.
US Open może więc zakończyć się dla niej rozczarowaniem, ale jedna przegrana nie definiuje całej kariery. Najważniejsze pytanie brzmi nie „dlaczego przegrała?”, lecz czego nauczy się dzięki tej porażce?
To odpowiedź na to pytanie może w przyszłości okazać się znacznie ważniejsza niż sam wynik jednego spotkania.