Sąd Najwyższy w Polsce nakazuje aresztowanie prezydenta elekta Karola Nawrockiego po ujawnieniu wyciekłych dowodów, z których wynika, że znał wyniki wyborów, zanim głosy zostały policzone. Ujawniono ogromne wyborcze
|

Sąd Najwyższy w Polsce nakazuje aresztowanie prezydenta elekta Karola Nawrockiego po ujawnieniu wyciekłych dowodów, z których wynika, że znał wyniki wyborów, zanim głosy zostały policzone. Ujawniono ogromne wyborcze

Rzekomo** Sąd Najwyższy w Polsce nakazał aresztowanie prezydenta elekta Karola Nawrockiego po ujawnieniu wyciekłych dowodów, z których miałoby wynikać, że znał wyniki wyborów, zanim głosy zostały policzone, a także ujawniono rzekome ogromne fałszerstwa wyborcze.

Taki właśnie nagłówek – lub jego bliskie warianty – krążył i wciąż pojawia się w przestrzeni internetowej, zwłaszcza w mediach społecznościowych oraz na stronach publikujących treści generowane sztuczną inteligencją. Problem polega na tym, że jest on całkowicie nieprawdziwy.

Karol Tadeusz Nawrocki wygrał wybory prezydenckie 1 czerwca 2025 r., zdobywając 50,89 proc. głosów (10 606 877) wobec 49,11 proc. (10 237 286) Rafała Trzaskowskiego. Frekwencja w drugiej turze wyniosła 71,63 proc. Sąd Najwyższy w pełnym składzie Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych 1 lipca 2025 r. (uchwała I NSW 9779/25) stwierdził ważność wyboru Karola Tadeusza Nawrockiego na Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej. Uroczystość zaprzysiężenia odbyła się 6 sierpnia 2025 r. przed Zgromadzeniem Narodowym. Od tego dnia Karol Nawrocki sprawuje urząd prezydenta.

Karol Tadeusz Nawrocki wygrał wybory prezydenckie 1 czerwca 2025 r., zdobywając 50,89 proc. głosów (10 606 877) wobec 49,11 proc. (10 237 286) Rafała Trzaskowskiego. Frekwencja w drugiej turze wyniosła 71,63 proc. Sąd Najwyższy w pełnym składzie Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych 1 lipca 2025 r. (uchwała I NSW 9779/25) stwierdził ważność wyboru Karola Tadeusza Nawrockiego na Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej. Uroczystość zaprzysiężenia odbyła się 6 sierpnia 2025 r. przed Zgromadzeniem Narodowym. Od tego dnia Karol Nawrocki sprawuje urząd prezydenta.

Nie istnieje żadna decyzja Sądu Najwyższego nakazująca aresztowanie Nawrockiego w związku z wyborami. Nie ujawniono też żadnych wiarygodnych dowodów na to, że kandydat znał oficjalne wyniki przed zakończeniem liczenia głosów. Organizacje fakt-checkingowe, w tym Demagog, wielokrotnie demaskowały podobne treści jako zmyślone historie pochodzące z serwisów masowo publikujących sensacyjne, AI-generowane fałszywki. Gdyby taka decyzja SN rzeczywiście zapadła, informowałyby o niej wszystkie główne media – zarówno krajowe, jak i zagraniczne. Nic takiego nie miało miejsca.

W trakcie postępowań wyborczych Sąd Najwyższy rozpatrywał dziesiątki tysięcy protestów. W kilku przypadkach stwierdzono nieprawidłowości przy liczeniu głosów – przede wszystkim pomyłkowe przypisanie głosów oddanych na jednego kandydata drugiemu w pojedynczych obwodowych komisjach wyborczych. Przykłady dotyczyły m.in. obwodów w Z., Magnuszewie, Staszowie, Bielsku-Białej czy Kamiennej Górze. Skala tych błędów była jednak bardzo ograniczona. Nawet po uwzględnieniu wszystkich stwierdzonych naruszeń różnica głosów nadal zdecydowanie przemawiała na korzyść Nawrockiego (około 370 tysięcy głosów). SN wielokrotnie podkreślał, że stwierdzone nieprawidłowości nie miały wpływu na ostateczny wynik wyborów.

Prokuratura prowadziła i prowadzi różne postępowania dotyczące wydarzeń z kampanii lub wcześniejszej działalności Nawrockiego (m.in. sprawa tzw. kawalerki, kwestie związane z Muzeum II Wojny Światowej czy zdarzenie z Ząbkowic Śląskich), jednak żadne z nich nie dotyczyło rzekomego fałszerstwa wyników wyborów prezydenckich na skalę pozwalającą na unieważnienie wyboru czy aresztowanie prezydenta. Prezydent RP korzysta z immunitetu, a ewentualne postępowania karne wobec niego są możliwe dopiero po wyrażeniu zgody przez Zgromadzenie Narodowe lub po zakończeniu kadencji – w żadnym wypadku nie doszło do takich działań w związku z twierdzeniami o „ogromnych fałszerstwach”.

Skąd więc biorą się takie nagłówki? Po bardzo wyrównanych wyborach 2025 r. część przegranej strony oraz środowiska silnie zaangażowane politycznie zaczęły podważać legitymację wyniku. Pojawiły się teorie o masowych manipulacjach, o „prawdziwych” wynikach, o rzekomych decyzjach SN, których nigdy nie było. Treści te były następnie powielane, często w formie gotowych, emocjonalnych postów, a część z nich generowano automatycznie. Mechanizm jest znany: im bardziej szokujący tytuł, tym większy zasięg, niezależnie od faktów. W efekcie użytkownicy, którzy nie weryfikują informacji, mogą uznać rzekome „PILNE” doniesienia za wiarygodne.

Warto przypomnieć podstawowe fakty instytucjonalne. Państwowa Komisja Wyborcza ogłosiła oficjalne wyniki. Sąd Najwyższy – działając na podstawie Konstytucji i Kodeksu wyborczego – zbadał protesty i potwierdził ważność wyboru. Uchwała SN została opublikowana, a informacja o niej znalazła się w komunikatach oficjalnych. Żaden organ państwowy nie wydał nakazu aresztowania prezydenta elekta ani później prezydenta w związku z wynikami głosowania.

Rozpowszechnianie nieprawdziwych informacji o aresztowaniu głowy państwa lub o unieważnieniu wyborów ma poważne konsekwencje. Podważa zaufanie do instytucji, polaryzuje społeczeństwo i utrudnia spokojną dyskusję o realnych problemach – w tym o stwierdzonych, lokalnych błędach w liczeniu głosów, które powinny być analizowane i korygowane systemowo, a nie wykorzystywane do budowania narracji o totalnym fałszerstwie.

Similar Posts

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *