| |

Krecz i koniec kariery. Finałowa rywalka Chwalińskiej ogłasza w trakcie US Open

Finał z Mirrą Andriejewą w tegorocznym Roland Garros był bez wątpienia najważniejszym meczem w dotychczasowej karierze Mai Chwalińskiej. Walczyła wtedy o pierwszy wielkoszlemowy tytuł, a także premierowe trofeum w głównym cyklu kobiecych rozgrywek. Wcześniej sięgała jednak po skalpy w imprezach rangi WTA 125, czyli w tzw. Challengerach. Okazało się, że podczas trwania US Open, karierę zakończyła tenisistka, którą nasza reprezentantka pokonała w drodze po pierwszy singlowy tytuł na tym poziomie.

Grudzień to taki czas w zawodowym tenisie, kiedy osoby ze ścisłej czołówki rankingu odpoczywają i szykują się do początku nowego sezonu. Mimo to odbywają się wtedy turnieje niższej rangi. Najwyższą kategorię w kobiecych zmaganiach mają wtedy imprezy WTA 125, czyli tzw. Challengery. To pierwszy szczebel poniżej głównego cyklu rozgrywek. To doskonała szansa dla niżej notowanych zawodniczek na zdobycie cennych punktów do rankingu oraz dorzucenie cennego trofeum do swojej kolekcji.

Niespełna dwa lata temu w swoim pierwszym singlowym finale podczas turnieju rangi WTA 125 zagrała Maja Chwalińska. 8 grudnia 2024 roku Polka stanęła do walki o indywidualny tytuł we Florianopolis. Jej przeciwniczką była wtedy Ylena In-Albon. Reprezentantka Szwajcarii nie miała zbyt wiele do powiedzenia w tamtym starciu. Pojedynek zakończył się zwycięstwem tenisistki klubu BKT Advantage Bielsko-Biała 6:1, 6:2. Wówczas Chwalińska sięgnęła po dublet, bowiem dobę wcześniej zdobyła także trofeum w deblu, triumfując w duecie z Laurą Pigossi.

Wracając jednak do wątku In-Albon. Jak się później okazało – dla tenisistki z alpejskiego kraju był to jedyny w karierze mecz o singlowy tytuł tej rangi. Więcej takich osiągnięć już się nie pojawi. 24 lutego bieżącego roku Ylena skreczowała w meczu pierwszej rundy podczas turnieju rangi W35 w Antalyi, przy stanie 6:3 z perspektywy Anastasiji Sobolewej. Od tamtej pory Szwajcarka zniknęła z radarów na kilka tygodni. 27 marca In-Albon opublikowała post w swoich mediach społecznościowych, że jest zmuszona zrobić sobie przerwę od kariery zawodowej na nieokreślony czas z powodu problemów ze zdrowiem psychicznym, z jakimi zmagała się od wielu miesięcy.

Na początku września, gdy tenisowy świat emocjonuje się US Open, pojawiła się przykra aktualizacja w sprawie Szwajcarki. Okazało się bowiem, że spotkanie z Sobolewą, które zakończyło się kreczem, było jej ostatnim w zawodowej karierze. Ylena opublikowała komunikat, w którym żegna się z tenisem. “Wiele różnych powodów, ale wszystkie prowadzą do jednej decyzji. Ze złamanym sercem, ale z uśmiechem na twarzy i spokojem w duszy, moja zawodowa kariera w tenisie dobiegła końca. Jestem na zawsze wdzięczna za to, co tenis dał mi przez te lata” – przekazała Szwajcarka.

In-Albon zamknęła zatem ten rozdział w młodym wieku, posiadając zaledwie 27 lat. W czasach juniorskich miała okazję rywalizować choćby z Igą Świątek. Ylena nie będzie najlepiej wspominać ich spotkania z Roland Garros 2017, bowiem przegrała wówczas z Raszynianką 0:6, 0:6. W 2022 roku Szwajcarka otarła się o najlepszą setkę rankingu WTA. W singlowym notowaniu znalazła się wtedy na 110. miejscu po Roland Garros.

Krecz i koniec kariery. Finałowa rywalka Chwalińskiej ogłasza w trakcie US Open
Krecz i koniec kariery. Finałowa rywalka Chwalińskiej ogłasza w trakcie US Open

Similar Posts

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *