| |

Osaka z 5:3 na 5:7. Trzeci set zdecydował o losach Naomi. To ćwiartka Świątek

W tym samym czasie, co Iga Świątek, swój pojedynek o awans do trzeciej rundy US Open rozgrywała także Naomi Osaka, będąca na kursie kolizyjnym z Polką w ewentualnym ćwierćfinale nowojorskiej imprezy. Japonka prowadziła już 5:3 w drugim secie spotkania z Kateriną Siniakova, ale mimo to doszło do decydującej partii. W niej zdecydowanie lepsza okazała się jednak podopieczna Tomasza Wiktorowskiego. Oto z kim zagra o miejsce w 1/8 finału turnieju.

Naomi Osaka miała zaskakujące problemy w pierwszej rundzie tegorocznego US Open. Zawodniczka, która widnieje jako potencjalna rywalka Igi Świątek w ćwierćfinale nowojorskiej imprezy, musiała rozegrać dwa tie-breaki z Anastazją Zacharową. Ostatecznie oba wygrała i zameldowała się w 1/32 finału. Dziś przyszedł czas na kolejny pojedynek z udziałem podopiecznej Tomasza Wiktorowskiego.

Półfinalistka ubiegłorocznego US Open trafiła w drugiej fazie na Katerinę Siniakovą, liderkę rankingu WTA w grze podwójnej. W singlowym zestawieniu Czeszka plasuje się na 42. pozycji, czyli o 29 lokat niżej od Japonki. Na papierze zanosiło się na trudniejsze wyzwanie dla Osaki. Pojedynek ulokowano na Arthur Ashe Stadium, jako pierwszy czwartkowy pojedynek w sesji dziennej. Panie wyszły na kort tuż po godz. 17:30 czasu polskiego.

US Open: Naomi Osaka kontra Katerina Siniakova w drugiej rundzie
Mecz rozpoczął się od serwisu Osaki. W pierwszych minutach panie pewnie utrzymywały własne podania. Sytuacja uległa zmianie w czwartym gemie. Wówczas Siniakova została przełamana do zera i od tej pory Naomi przejęła kontrolę nad wydarzeniami premierowej odsłony. Katerina próbowała się zaczepić na grę podczas siódmego rozdania. Obserwowaliśmy walkę na przewagi, ale zakończoną po myśli podopiecznej Tomasza Wiktorowskiego. Po zmianie stron partia została zamknięta. Reprezentantka naszych południowych sąsiadów nie wykorzystała prowadzenia 30-15, ponownie dała się przełamać. W ten oto sposób Japonka zapisała na swoim koncie wynik 6:2.

Osaka próbowała pójść za ciosem już na starcie drugiej części spotkania, był break point na 2:0. Ostatecznie do breaka na korzyść Naomi doszło w szóstym gemie. Wydawało się, że zawodniczka z Azji ma już sytuację pod kontrolą, ale wtedy zawiązał się festiwal przełamań. Japonka prowadziła jeszcze 5:3 i… od tamtej pory nie wygrała już ani jednego rozdania do końca partii. Podopieczna Tomasza Wiktorowskiego wpadła w spiralę błędów. Było to również podyktowane wyższą dyspozycją Siniakovej w tym fragmencie spotkania. Czeszka triumfowała w drugiej odsłonie 7:5 i zagwarantowała dalsze emocje na Arthur Ashe Stadium.

Po kilku minutach przerwy tenisistki zainaugurowały decydującą partię. Katerina próbowała wykorzystać swoje momentum, ale pierwsze trzy gemy potoczyły się dla niej boleśnie. W każdym z nich prowadziła 30-15, dwukrotnie na returnie. Mimo to nie zdobyła żadnego “oczka”. Na koniec drugiego rozdania Osace dopisało jeszcze trochę szczęścia. Piłka odbiła się od taśmy, zaprosiła rywalkę do siatki i wykorzystała sytuację po dobrym lobie. Siniakova przerwała złą passę dopiero w czwartym gemie, chociaż musiała wracać ze stanu 0-30. To ją jednak napędziło i po chwili próbowała zniwelować stratę przełamania

Były dwa break pointy z rzędu dla Czeszki, ale mimo to Osaka utrzymała trzy “oczka” przewagi. Po zmianie stron powiększyła różnicę, chociaż reprezentantka naszych południowych sąsiadów miała kilka szans na drugiego gema w tej partii. Przy wyniku 5:1 Naomi serwowała po zwycięstwo w meczu. Na koniec wróciła jeszcze ze stanu 15-30 i zapewniła sobie triumf 6:2, 5:7, 6:1. W trzeciej rundzie zmierzy się z turniejową “23” – Elise Mertens.

Wielkoszlemowe zmagania w Nowym Jorku potrwają do 13 września. Najważniejsze informacje na temat US Open można znaleźć w specjalnej zakładce na stronie Interii.

Osaka z 5:3 na 5:7. Trzeci set zdecydował o losach Naomi. To ćwiartka Świątek

Similar Posts

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *